Dominika Szczepanik

Instruktor zajęć ZUMBA

Sportem zauroczyłam się już jakiś czas temu. Zawsze chciałam nauczyć się tańczyć i pewnego dnia postanowiłam przekuć pragnienie w czyn - tak trafiłam na Zumbę do Radzio Klub i zostałam w nim na dłużej, co zupełnie odmieniło moje życie. Próbowałam swoich sił w wielu formach fitness'u. Ćwiczyłam na stepie, poznawałam siebie i swoje ciało uczęszczając na Pilates, a nawet nie bałam się chwycić za sztangę na Body Pump! Dało mi to bardzo dobre podwaliny do ćwiczenia na siłowni. W międzyczasie rozkochałam się w bieganiu, a trenując na swoim ulubionym dystansie 10 km osiągnęłam swój pierwszy sportowy sukces – stanęłam na podium Grójeckiego Biegu Ulicznego – w którym biorę udział co roku - z sentymentu do tamtego sukcesu. 🙂

W mojej sportowej drodze zaczął towarzyszyć mi mój brat i namówił mnie na start w ekstremalnym biegu z przeszkodami. Poczułam się tym bardzo zaintrygowana. Wtedy też zaczęłam trening wytrzymałościowy i funkcjonalny, tak aby coraz lepiej przygotowywać się do kolejnych startów. Ukoronowaniem mojej ciężkiej pracy było zdobycie w 2016 roku tytułu weterana Runmaggedon'u. Oznacza to, że w jednym sezonie biegowym ukończyłam każdy z trzech biegów o różnych stopniach trudności: rekruta- 6 km z 30 przeszkodami na bardzo wymagającej trasie w Myślenicach; classic, - 12 km z 50 przeszkodami w okropnym upale w Twierdzy Modlin oraz najtrudniejszy, hardcore - półmaraton z ponad 70 przeszkodami na Pustyni Błędowskiej, gdzie największymi przeciwnikami były pogoda: wiatr, deszcz i chłód oraz ciało, które zaczęło głośno protestować pod koniec biegu!

Zawsze jednak wracałam do Zumby, żeby odnaleźć swoją kobiecość, poczuć tę energię, która napędzała mnie do działania, znaleźć się w fantastycznym towarzystwie roześmianych kobiet! Dlatego zdecydowałam się zostać instruktorem, aby dzielić się swoją pasją i wywoływać uśmiech na twarzach uczestniczek! Dać im to co dał mnie sport – poczucie siły, dumy i zadowolenia z siebie, pasji i dobrego samopoczucia.